DAR UZDRAWIANIA

Według Jezusa uzdrowienia, których dokonywał świadczyły o przyjściu królestwa Bożego i potwierdzały Jego mesjańską godność. Na pytanie uczniów Jana Chrzciciela “Czy Ty jesteś, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3), Jezus wskazuje na uzdrowienia, których właśnie dokonał: “Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia…” (Mt 11,4).  Jezus nie tylko sam uzdrawiał, ale również apostołom polecił uzdrawiać: “Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!” (Mt 10,8). Głoszeniu Ewangelii miało towarzyszyć uzdrawianie z chorób ciała i duszy. Daru uzdrawiania Jezus udziela nie tylko apostołom, także tym, którzy później w Niego uwierzą. Przed swoim wniebowstąpieniem Jezus mówi: “Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą , i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,17-18). Uzdrawianie Jezus nazywa tutaj „znakiem”.

List św. Jakuba Apostoła jest świadectwem, że w gminie jerozolimskiej wierzono w moc uzdrawiającą sakramentu namaszczenia chorych: “Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśli by popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5,14-15).

Św. Paweł Apostoł ma na swojej liście charyzmatów również dar uzdrawiania: “…innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu…” (1 Kor 12,9).

W pierwotnym Kościele uzdrawianie chorych poprzez modlitwę wstawienniczą nie było rzadkością. Św. Ireneusz biskup Lyonu z przełomu drugiego i trzeciego wieku w dziełku „Adversus haereses” II, 32,4 tak pisze: „Prawdziwi uczniowie Jego, którzy od Niego otrzymali łaskę, pełnią w imię jego dla dobra reszty ludzi takie dziwy, do jakich każdy z nich dar odebrał. Otóż jedni wypędzaj demony rzeczywiście i prawdziwie, tak że często ludzie, uwolnieni od złych duchów, wiarę przyjmują i wstępują do Kościoła. Inni znowu znają przyszłość, mają widzenia i mówią proroctwa. Inni zaś przez wkładanie rąk leczą chorych i zdrowie im przywracają, a nawet, jak się powiedziało, i umarli już powstali i żyli z nami przez wiele lat.”

Wielu zaprzecza możliwości objawienia się tego daru dzisiaj, ponieważ nigdy nie byli świadkami cudownego uzdrowienia, i ponieważ sami nie mieli na tyle mocnej wiary, aby modlić się o takie uzdrowienie. Zresztą bywa i tak, że oczywistą uzdrowicielską ingerencję Boga odrzuca się jako niemożliwą, po prostu oczywistego faktu nie przyjmuje się do wiadomości. Znam co najmniej kilka przypadków, kiedy lekarz nie zgodził się uznać cudownego uzdrowienia z choroby, którą sam wcześniej określał jako nieuleczalną. W pewnym przypadku lekarz uznał za błędne dwukrotne udokumentowane analizy lekarskie wskazujące na chorobę nieuleczalną i już w stanie terminalnym, kiedy pacjent został całkowicie uzdrowiony.

Dlaczego Jezus, który dwa tysiące lat temu uzdrawiał z wszelkich chorób, dzisiaj nie mógłby uzdrawiać? Przecież nie zostawił nas na ziemi samych, powiedział: “a oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). A poza tym, jak już wspomnieliśmy, Jezus powiedział, że Jego uczniowie będą uzdrawiać.

Charyzmat uzdrawiania objawia się grupach modlitewnych w czasie modlitwy o uzdrowienie i jest jednym z charakterystycznych elementów Odnowy w Duchu Świętym. Często łączy się ona z nałożeniem rąk. Tak niekiedy uzdrawiał Jezus. Ewangelista Marek pisze o Jezusie: “Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę (Mk 7,31-32). Jezus mówi o nakładaniu rąk przed swoim wniebowstąpieniem: “Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (Mk 16,18). Przez nałożenie rąk nie przekazuje się choremu żadnej energii. Nałożenie rąk jest znakiem wspólnoty, przyjaźni i znakiem wiary. Ten, który nakłada ręce i ten, który przyjmuje ten znak, wyznają w ten sposób wiarę, że Bóg może uzdrowić. Wiara jest potrzebna do uzdrowienia, nałożenie ręki wzmacnia wiarę. Zdarza się, że w czasie modlitwy wstawienniczej chory odczuwa ciepło lub osłabienie.

Modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie nie zawsze jest skuteczna. Niektórzy sądzą, że nieskuteczność jest wynikiem braku wiary chorego, ale tak sądzić nie można. Bóg nie jest przymuszony do zdziałania cudu, pozostaje zawsze wolny. Ale wydaje się, że skuteczność modlitwy wstawienniczej zależy w pewnym stopniu od postawy chorego. Jak już powiedzieliśmy – powinien wierzyć w możliwość uzdrowienia. W Ewangelii Marka czytamy, że Jezus w swoim rodzinnym mieście Nazarecie niewiele mógł zdziałać ze względu na brak wiary Nazaretan w Jego posłannictwo: “I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu” (Mk 6,5-6).

Wiele osób wierzących w Chrystusa jako Syna Bożego i Zbawiciela obawia się prosić Jezusa o uzdrowienia, ponieważ sądzi, że chorobę należy przyjąć od Boga tak jak zdrowie, że jeżeli taka jest wola Boga, trzeba się na nią zgodzić. Ale Jezus za swojego życia na ziemi nikomu nie odmawiał uzdrowienia. Bóg jest dobry i nie pragnie, aby człowiek cierpiał. Wszelkiego rodzaju cierpienie i choroba są skutkiem grzechu świata, są dziełem złego ducha. Gdyby Jezus uważał, że choroba jest wolą Boga, nie uzdrawiał by sam i nie nakazał by uzdrawiać. Owszem, cierpienie Jezus przyjął jako wolą Ojca, mówi też o potrzebie niesienia krzyża, ale z akceptacji cierpienia nie można robić reguły obowiązującej zawsze i wszystkich. Cierpienie może pomóc człowiekowi odnaleźć Boga, ale również uzdrowienie może tego dokonać, może tą wiarę utwierdzić i w dodatku przynieść Bogu chwałę. Na Ostatniej Wieczerzy Jezus więcej niż jeden raz zapewnia swoich uczniów, iż Ojciec będzie wysłuchiwał ich próśb. Między innymi mówi: “Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami” (J 15,7-8).

Chory powinien być w duchowej jedności z Chrystusem, to znaczy być w stanie łaski uświęcającej. Wiara domaga się pojednania z Chrystusem. Nie można jednak wykluczyć, że Jezus uzdrowi również i tego, który jest w stanie grzechu.

Uzdrowienie może być zaplanowane przez Boga jako proces. Być może Bóg nie uzdrawia danego chorego natychmiast, lecz czegoś od niego oczekuje, może powinien on zdecydowanie wkroczyć na drogę nawrócenia, albo rozwinąć w sobie życie modlitwy? Bóg zawsze pragnie uzdrowienia zarówno ciała jak i duszy. Uzdrowienie, które nie przynosi owoców duchowych, jest podejrzane. Od kogo pochodzi? Czy jest prawdziwym uzdrowieniem?

Źródła:
  1. http://www.marana-tha.pl/index.php?go=czytelnia/wykl_uzdrawiania